czwartek, 18 czerwca 2009

Pływanie w świecie nowych technologii

Znalazłem dziś (http://www.safekids.com/2009/06/16/teen-online-safety-mostly-about-behavior) ciekawy artykuł, który dobrze pokazuje często występującą u rodziców nieporadność w uczeniu dzieci nowych technologii. Zazwyczaj (zwłaszcza w przypadku nowych mediów, jak Internet) zachowujemy się trochę tak, jakbyśmy ucząc dziecko pływać, pokazywali mu tylko jak nie utonąć. Przestrzegamy, zabraniamy, blokujemy i stosujemy filtry, gdy tymczasem, jak powszechnie wiadomo – zakazany owoc kusi najbardziej. Kierujemy się dobrymi intencjami, chcemy chronić nasze pociechy, ale zapominamy, że bariery, które stawiamy, nie będą stały wiecznie. Co gorsze, kiedy już przestaną działać, nasze dziecko nie będzie wiedziało jak sobie bez nich poradzić.

Wprowadzając dzieci w świat nowych technologii, powinniśmy raczej uczyć je jak umiejętnie ich używać. Jeśli rozmawiamy z naszym dzieckiem, nawet małym i pozornie niewiele rozumiejącym, zyskujemy o wiele więcej, niż w przypadku stosowania zakazów. Nie traktujmy naszych pociech z rezerwą. Zwykle nie zdajemy sobie sprawy z tego, jaki potencjał w nich drzemie. Tymczasem nawet trzyletnie dziecko jest w stanie posługiwać się komputerem, czy odszukać swoją ulubioną stronę w Sieci.
Nasze życie jest bez technologii niemożliwe. Zdajemy sobie z tego sprawę dopiero w sytuacjach, kiedy jesteśmy od niej odcięci. Dzień bez prądu, czy Internetu okazuje się katastrofą – nie jesteśmy w stanie pracować, a nawet normalnie funkcjonować. Czy to źle? Nie – tak po prostu już jest, w takich czasach żyjemy. Dynamiczne zmiany, ciągle pojawiające się nowe urządzenia i innowacje, to wyznacznik naszej epoki.

Uczmy nasze dzieci pływać. Pokażmy im kilka stylów, żeby mieć pewność że nie utoną w powodzi nowych technologii.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz